W minionym tygodniu osiągnęliśmy minimum kontraktów terminowych na WIG20 na poziomie 1657 punktów. Po czym rynek udanie spróbował powrotu w górę. Przekroczyliśmy wskazywany na Twitterze punkt 1710 pkt. I mimo jednodniowego zwątpienia i powrotu w stronę minimów, tydzień został zamknięty powyżej tego wskazania. Bliskość minimów w stosunku do sprecyzowanego jeszcze w listopadzie potencjalnego dołka na 1622, każe poważnie rozważać scenariusz, w którym teraz czeka nas większe odbicie.

Ponadto na wykresie miesięcznym prawdopodobnie wykreślimy dziewiątą z rzędu czarną świecę. Sam rachunek prawdopodobieństwa ostrzega o możliwości pojawienia się wreszcie białej świecy miesięcznej. Pamiętajmy tu jednak o przykładzie z zachowania PKN Orlen, który wygenerował aż dwanaście miesięcznych białych świec, zanim zaliczył dosyć głęboką korektę w dół. Styczeń i luty historycznie również nie pasują jako miesiące zwrotne. Zdecydowanie częściej taka sytuacja ma miejsce w marcu. Po tych teoretycznych dywagacjach czas przejść do wykresów.
Czytaj dalej Czy to już koniec spadków na giełdzie w Warszawie?


