W analizie z połowy miesiąca zaznaczyłem, że dołek na poziomie 1955, w rzeczywistości wypadł trochę wyżej na 1959, nie powinien być ostatnim w tej fazie ruchu. Okazało się to trafnym spostrzeżeniem, i w mijającym tygodniu kontrakty terminowe, i sam WIG20 zeszły na nowe minima tj. na 1930 pkt. Tydzień zakończył się słabo. Nie można wykluczyć, że wyznaczenie niższego poziomu notowań jest jeszcze przed nami. W każdym razie po tym fakcie rynek będzie miał szansę wygenerować korektę wzrostową. W sam raz byłby to mały prezent mikołajkowy dla wyczerpanych spadkami inwestorów giełdowych. Czas pokaże czy taki scenariusz zostanie zrealizowany.



