WIG20 i oparte na nim kontrakty nadal kontynuują wspinaczkę w górę. Po osiągnięciu poziomu oporu w okolicach 1885-1895 rynek przykleił się do niego i chłodzi wykupione krótkoterminowo wskaźniki. Takie zachowanie jest zwykle wskazówką przemawiającą za utrzymaniem wzrostowej tendencji.

Może jest to tylko strojenie okienek przed zamknięciem całego roku. U nas jednak nie ma czego stroić poza ograniczaniem poziomu straty jakie osiągnęły w tym roku wszystkie indeksy warszawskiej giełdy. Może to też być przygrywka do mocniejszego odbicia w górę. Styczeń za pasem i efekt stycznia byłby wskazany.
