Notowania WIG20 zakończyliśmy na wysokim poziomie. Przed nami „pole minowe”, ale kupujący zdecydują się podjąć dalszą próbę windowania kursów w górę. Coraz bliżej znajduje się główna linia oporu i jej test jest całkiem prawdopodobny. Pokonanie tej bariery w hurraoptymistycznym scenariuszu może być nawet wstępem do powrotu hossy na GPW.
Archiwum kategorii: Inwestycje
Złoty się umacnia, a na giełdzie brak zdecydowania
Kontrakty na WIG20 z pewnym trudem obroniły wsparcie na wysokości 1759 pkt. Dalsza ofensywa była jednak bardzo zdecydowana. Trzeba tylko zaznaczyć słowo „była”. W środę indeks największych spółek radził sobie słabo. Byki nie poszły za ciosem tak jak to się stało na notowaniach złotego.

A to każe nadal z ostrożnością podchodzić do rynku polskich akcji. Krótkoterminowo znów mamy korektę. Pytanie tylko czy jest to korekta ubiegłotygodniowych spadków, czy może wtorkowych wzrostów?
Czytaj dalej Złoty się umacnia, a na giełdzie brak zdecydowania
Zaskakująca słabość WIG20
Końcówka ubiegłego tygodnia przyniosła znaczne osłabienie indeksu WIG20. Znalazł się on na granicy 1759 pkt oddzielającej scenariusz wzrostowy od większych komplikacji. Źle wygląda również powrót pod przełamaną linię trendu spadkowego. Na razie jest to tylko ostrzeżenie. Jeżeli jednak spadki będą jutro kontynuowane warszawski parkiet znów może znaleźć się w tarapatach.

Prawdziwe problemy zaczną się wówczas, gdy kontrakty terminowe na WIG20 spadną poniżej 1683 pkt, ponieważ taka sytuacja potwierdzi jedynie korekcyjny charakter wzrostów.
Kontrakty terminowe w rozterce
Rynek obrazowany indeksami WIG i WIG20 ostatnio zaczyna wyglądać coraz lepiej. Notowania giełdowe przebiły najszybszą linię trendu spadkowego. Wydaje się więc, że byki powracają do gry. Nie można jednak tracić z oczu szerszej perspektywy. Własnie zatrzymaliśmy się i odbiliśmy w dół od właściwej linii trendu spadkowego z poprzednich 3 miesięcy. Analiza długoterminowa mówi, że w dłuższym terminie przewagę w Warszawie mogły już zdobyć niedźwiedzie. Z tego względu nawet obecna sytuacja w krótkim terminie może mieć dosyć istotne znaczenie. Zakładam, że zatrzymanie zwyżki ma tylko korekcyjny charakter.
PZU dotrze do 31 złotych za akcję
Po odbiciu się z poziomu minimów na 27,13 złotych, akcje PZU przebiły się przez przyśpieszoną linię trendu spadkowego. To pierwsza „jaskółka” odwrócenia trendu na wykresie ubezpieczyciela. Warto wspomnieć, że w grudniu pisałem o wsparciu zlokalizowanym w przedziale 28,10 – 23,70. Przed inwestorami, którzy zakupili papiery spółki, otwiera się szansa zarobienia na giełdzie kilku złotych. Wygląda na to, że poziom 31,40 PLN jest realny do osiągnięcia. Analiza techniczna mówi, że może być z tego nawet większe odbicie.