Środowa sesja z niedźwiedzią próbą powrotu do spadku zakończyła się całkiem pozytywnie dla byczego obozu. Obronione zostały wskazywane wcześniej poziomy na 2182 i 2163. Wraz z czwartkowym otwarciem na rynku terminowym utworzyliśmy wyspę odwrotu. Taki stan rzeczy potwierdza wzrastającą siłę warszawskiego parkietu. W dalszym ciągu spada również LOP na kontraktach. W zasadzie walka toczy się o przebicie spadkowej linii trendu. Czytaj dalej FW20 przy linii trendu spadkowego
Archiwa tagu: kontrakty terminowe
Spadek LOP kontraktów na WIG20
Co przyniesie piątek na GPW?
Zgodnie z oczekiwaniami mamy mocny zwrot na południe. Przebicie 2239 od góry pociągnęło za sobą szybkie zejście warszawskiej giełdy na duże minusy. Politycy dołożyli swoją cegiełkę, co w ostatnim czasie zdarza się coraz częściej. Sytuacja WIG20 ponownie zaczyna przypominać o scenariuszu jeszcze głębszego spadku indeksu i kontraktów terminowych. Obecny obraz daje jeszcze nadzieję bykom na walkę w okolicach 2182. Dzisiaj zapewne zobaczymy takie zmagania. Tutaj przebiega bariera ostatniego wsparcia przed testem minimów.

Po niższym otwarciu kontraktów na WIG20 próbujemy powrotu do góry. Możliwy do osiągnięcia poziom to ok 2216. Układ taki będzie bliższy realizacji po pokonaniu 2195 na zamknięciu 5 minutowej świecy. W zasadzie to się już stało, gdy pisałem te słowa, więc następnym podobnym punktem jest pokonanie 2202. Plany te może lekko pokrzyżować sentyment na giełdach zachodnich. Jeżeli spadki za oceanem oraz słaby dzisiejszy początek Dax’a przerodzą się w coś mocniejszego wówczas my też możemy mieć problemy w walce o odreagowanie.
Chcącym zaangażować się po długiej stronie rynku zalecam ostrożność. Byki znów zdają się tracić inicjatywę na rzecz niedźwiedzi. Taki stan rzeczy może spotkać się z przykrymi konsekwencjami nawet w postaci wodospadu. To co się dzieje teraz, to na razie nic więcej jak tylko korekta. Pamiętajmy również, że mamy piątek i koniec kiepskiego tygodnia, co również może przełożyć się na zamknięcie blisko minimów. Jedynie politycy mogą nam zafundować większe ożywienie, wracając do pomysłu 50% pokrycia strat kredytów we franku przez banki.
Przygotowanie do wybicia
Sygnał kupna na dziennym MACD trzyma rynek w tendencji lekko wzrostowej od dwóch dni. Tworzymy dosyć wąską konsolidację przy szczytach ostatniego odreagowania. Taki obraz trzeba uznać za sprzyjający ewentualnemu dalszemu wybiciu indeksu WIG20 w górę. Jutro lub w ciągu najbliższych dni powinniśmy zobaczyć działania zmierzające do ugruntowania przewagi jednej ze stron.
W układzie technicznym rynku nie zaszły istotne zmiany. WIG20 przebywa nadal w zakresie 2239 – 2182, który jest istotny z punktu widzenia dalszego kierunku. Na kontraktach terminowych widać na przemian niewielkie spadki i wzrosty LOP. Taki bezruch zwykle prowadzi do wychłodzenia wskaźników i przygotowania przestrzeni pod dalsze rozstrzygnięcia. Poprzednio wskazywałem kolejne przesłanki wzmacniające siłę wzrostowej strony rynku. One nadal pozostają w mocy. Malejący zakres wahań stworzył nam wyżej położoną granicę wsparcia. Mowa o poziomie 2215 pkt, który stanowi minimum ostatniej konsolidacji.

Krótkoterminowo, w wersji byczej, możemy mieć do czynienia z korektą (trójkątem), który poprzedza wyjście ponad 2239, w ramach ostatniej wzrostowej fali. Fala ta może dotrzeć nawet do oporu 2254-2258. Bardziej optymistyczną możliwością jest ta, że pierwsza pięciofalowa struktura została już zakończona. Teraz mamy korektę, która może sprowadzić rynek w okolice 2215 – 2202. Dopiero następna podfala wzrostów przebije poprzedni lokalny szczyt na 2239. Ma ona również szansę pokonać poprzednio wspomniany opór, ponieważ będzie wstępem do większej korekty zejścia od szczytów na 2538 pkt.
W wersji negatywnej też dwie opcje, w dużej mierze tożsame z opcjami dla byków. Opór na poziomie 2254 – 2258 może okazać się zaporą nie do przejścia. W ten sposób powrót w dół pod 2239 będzie jednocześnie końcem wzrostowego odreagowania. Tym samym rynek powróci do silniejszego spadku. Przypieczętuje on wyjście dołem z zakresu kilkuletniej konsolidacji. Przyglądając się wykresowi dokładniej można pokusić się o stwierdzenie, że końcówka notowań poniedziałkowych i początek wtorkowych tworzą spadkową falę impulsu. Pokonanie w dół poziomu 2215, a następnie 2202, w niedźwiedzim wariancie, może przyczynić się do szybszego powrotu zniżek na warszawski parkiet.
Kolejne punkty dla byków
Udany zwrot zainicjowany powrotem ponad 2179 pkt na kontraktach terminowych na WIG20, następnie wzrost w rejon 2211 pkt, wlały trochę optymizmu w bycze serca. Uwieńczeniem tego było szybkie przebicie oporu w środę, w ramach dalszego marszu
w górę. Pozytywny obraz nie został jednak w pełni wykorzystany przez wzrostową stronę rynku, która straciła inicjatywę na poziomie 50% zniesienia spadków 2310 – 2163. Czwartek i piątek upłynęły w skrajnie odmiennych nastrojach. Najpierw nastąpiły ostre spadki, a następnego dnia ostre wzrosty. Za charakterystyczne należy uznać to, że od kilku dni zarysowuje się lekka tendencja do spadku LOP-u kontraktów. Takie zachowanie zwykle zapowiada jakąś zmianę. Sytuacja techniczna nie uległa jednak zasadniczemu przełomowi i szanse obu stron wydają się być w miarę wyrównane.

Przechodząc do meritum, głównym zagadnieniem jest rozstrzygnięcie jaki układ wyrysowały nam wzrost z 27-29 lipca oraz spadek 29-30 lipca. W tym kontekście kluczowe punkty nadchodzących dni to 2239 pkt i 2182 pkt. Uznanie pierwszego z nich za szczyt wzrostowej piątki w komfortowej sytuacji stawiałoby opcję kontynuacji wzrostów. Przebicie 2239 powinno wygenerować dalsze wzrosty. Punkt ten wówczas stałby się istotnym wsparciem z punktu widzenia ich kontynuacji. Oporem dla tendencji wzrostowej będzie obszar 2254 – 2258. Zatrzymanie i odwrót rynku w tym miejscu, a następnie spadek pod 2239 może być argumentem za powrotem do opisywanej we wcześniejszych wpisach większej formacji spadkowej.
Patrząc na wykres bardziej sceptycznie można uznać, że to spadek z 29 i 30 lipca ma wygląd impulsu. Taki obraz może przemawiać za rozpoczęciem kolejnej fali osłabienia. Obecnie jest ona korygowana i kurs kontraktów na WIG20 nie powinien przekroczyć szczytu 2239 pkt. Zasięg korekty to 2226. Czyli jest już ona w cenach, a poniedziałek powinien się rozpocząć od spadków. Pokonanie w dół poziomu 2205 – 2202 będzie wstępnym sygnałem dla niedźwiedzi. Zdynamizowanie ruchu powinno nastąpić po pokonaniu 2182. Zagrożeniem, podobnym jak przy scenariuszu wzrostowym, jest pokonanie i skuteczna obrona tego pułapu, która nakaże traktować spadki korekcyjnie.

Tak faktycznie byki zdobywają kolejne małe punkty na rzecz kontynuacji korekty. Załamanie potencjalnej odwróconej głowy z ramionami nie było w stanie przetestować dna 2163 pkt. Sprowadziło notowania tylko do przebitej po raz kolejny spadkowej linii trendu na indeksie WIG20, o której wspominam od pewnego czasu, a która tym razem została obroniona. Pozytywnie wygląda układ świec ostatnich dwóch dni w postaci objęcia hossy na futures. Od strony wskaźników, na dziennym MACD znów mamy sygnał kupna. Poprzednie dwa podobne sygnały kończyły się powrotem do trendu spadkowego w ciągu następnych dwóch sesji giełdowych. Prawdopodobieństwo, że tym razem też tak się stanie jest coraz mniejsze.
