Za nami bardzo długo i emocjonalnie wyczekiwana decyzja agencji ratingowej Moody’s. Trzeba przyznać, że instytucja, w której Polska ma ocenę wyższą niż w dwóch pozostałych agencjach, zachowała zimną krew i zmieniła nam jedynie perspektywę na negatywną. Taka decyzja to faktycznie doby news dla inwestorów lokujących swoje aktywa w polskich obligacjach i akcjach w obliczu wcześniejszych oczekiwań na obniżenie ratingu. Wskazuje, że nasza gospodarka jest nadal stabilna, choć pojawiły się pewne dodatkowe czynniki ryzyka, które należy wziąć pod uwagę. Moody’s należą się słowa uznania, bo właśnie tak, obiektywnie wygląda sytuacja gospodarcza Polski. Tym samym z początkiem tygodnia WIG20 powinien chyba zdobyć kilka punktów, kontynuując próbę obrony poziomu 1800 pkt.
Archiwa tagu: kontrakty terminowe
Pierwszy krok w dół zrobiony
Zgodnie ze wskazaniem, przełamanie poziomu 1896 już na środowym otwarciu stało się przyczyną sporej wyprzedaży WIG20. Pierwszy krok ku kontynuacji trendu spadkowego został zrobiony. Dopiero w piątek udało się pozbierać kupującym.

Od razu pojawiła się też nadzieja, że spadek cen dotarł do 50% zniesienia wzrostów, zlokalizowanego na poziomie 1826 pkt i rynek automatycznie odzyskał moc. Dzisiaj wyznaczę poziomy, które będą oddziaływały wzmacniająco na jedną lub drugą stronę rynku.
Czy w maju powrócimy do spadków?
Koniec kwietnia przebiegał w spadkowej atmosferze. Obrona poziomu 1883 na kontraktach terminowych na WIG20 i odbicie rynku w górę nie zamazały spadkowego układu.

To chyba obawa przed znanym powiedzeniem sel in may and go away, które często było w ostatnich dniach powtarzane przez komentatorów wydarzeń giełdowych. Czas pokaże czy sprawdzi się ono w tym roku. W każdym razie od den wypracowanych w styczniu indeksy solidnie odbiły i w kwietniu mieliśmy do czynienia z próbą zatrzymania wzrostów na wielu parkietach.
Zbliża się czas rozstrzygnięć na GPW
Kolejny tydzień na warszawskiej giełdzie minął pod znakiem utrzymywania się płaskiej korekty wzrostów. WIG20 znów skończył notowania w neutralnym miejscu. Tak jak przewidywałem poprzednio omal nie przełamaliśmy poziomu 1920-1913 oraz poziomu 1953. Obydwa zostały naruszone. Indeks nie wrócił jednak do kanału wzrostowego. I mam wątpliwości czy stanie się to w najbliższym czasie. A to ze względu na znaczne osłabienie złotego, które trochę zaskoczyło obserwatorów rynku. Jego kontynuacja może odcisnąć negatywne piętno na wycenach naszych blue chips. Oczywiście, dopóki nie zostanie przebity w górę poziom 2050, WIG20 nadal jest w trendzie spadkowym. Zaznaczałem to na wcześniejszych wykresach.
Indeks największych spółek broni się przed spadkiem
Korekta trwa. Kontrakty na WIG20 nie spadły poniżej minimum na 1883 pkt. Indeks minimalnie jednak naruszył ten poziom. Ostatecznie obydwie strony rynku dostały coś dla siebie. Początek tygodnia dał lekko zarobić niedźwiedziom po spadku notowań pod 1911. Druga część tygodnia okazała się łaskawsza dla byków. Ceny zostały wywindowane powyżej 1940. Jednym zdaniem, mamy status quo.

Czytaj dalej Indeks największych spółek broni się przed spadkiem