Byki wykazały siłę w ubiegłym tygodniu. Nie odstąpiły oporu na WIG20. Stopniowo zaczęły zdobywać coraz wyższe poziomy indeksu. Lekko odpuściły dopiero przed weekendem. Wersja wzrostowa jest nadal w grze. Kupujący utrzymują inicjatywę na rynku giełdowym w Warszawie.
WIG20 kontynuuje marsz w górę zapoczątkowany w listopadzie. Kontrakty na indeks znalazły się w obszarze 2000 pkt. Jesteśmy na granicy oddzielającej rynek byka od rynku niedźwiedzia. Kiedyś wskazywałem, że za taką granicę uważam przedział 2000 – 2050 pkt. Dziś zapraszam na szczegółową analizę tematu.
Mijający tydzień był udany dla inwestorów. Ponownie okazało się, że także zły wynik referendum we Włoszech nie jest w stanie powstrzymać kupujących. Drożały akcje, rosły indeksy, a media zaczęły nawet mówić o hossie na GPW. Działo się dużo.
Mikołajki tuż tuż, a warszawska giełda nie może obrać jednego kierunku. Inwestorzy liczą na wzrostowy rajd w górę. Wartość indeksu WIG20 utknęła w wąskim 40 punktowym przedziale i porusza się raz w górę, raz w dół.
FW20 02122016 wykres dzienny źródło: stooq.pl
Poniedziałkowe otwarcie notowań giełdowych może zmienić ten impas. Po raz kolejny zobaczymy rynkowy efekt wyników włoskiego referendum i austriackich wyborów prezydenckich. W przypadku Brexitu i wyboru Trumpa notowania zaczynały od zdecydowanych ujemnych odchyleń, by na koniec wygenerować pozytywne sygnały. Czy będzie tak i tym razem?
Kupujący walczą dzielnie i podjęli trzecią już próbę wyjścia górą z konsolidacji, w której od kilku tygodni znajduje się indeks WIG20. Na razie nie mamy rozstrzygnięć.
FW20 25112016 wykres dzienny źródło: stooq.pl
Będą one istotne z punktu widzenia dalszego kierunku notowań. Brak dziennego domknięcia luki spadkowej utworzonej w obszarze 1800 – 1811 wyraźnie osłabia zapędy do rozbudowania wzrostów, o czym wspominają niektórzy komentatorzy rynku. Jeżeli jednak byki wreszcie złapią wiatr w żagle indeks największych spółek może dać sowity zarobek.