Skomplikowana sytuacja giełdowych indeksów

Rozliczenie czerwcowej serii instrumentów pochodnych wprowadziło trochę rozbieżności do sytuacji WIG20 i kontraktów terminowych na indeks. Zasadą jest, że to instrument bazowy odgrywa decydujące znaczenie, jednak doświadczenie uczy, że u nas “ogon potrafi machać psem”. Z tego względu trzeba być przygotowanym na niespodzianki i ostrożnie zarządzać kapitałem.

Dokładnie ta sama rada dotyczy przedłużenia programu pomocowego dla Grecji. Niby już znamy stanowiska stron, niby są one negatywne i żadna nie chce ustąpić. Zostało jednak dwa dni, które mogą zupełnie odwrócić końcowy obraz i zamienić negatywne emocje
w euforię. Uspokajające są komentarze wskazujące na pozostanie Grecji w strefie euro
i w UE.

WIG20 2606 wykres godzinowy
WIG20 2606 wykres godzinowy

Zgodnie z poprzednim komentarzem, WIG20 po powrocie ponad 2310 pkt. rozpoczął korektę spadków. Nie było już ustanowienia nowego dna, jednak odreagowanie zostało zatrzymane w strefie konsolidacji z lutego. Indeks nie wyrysował żadnego jednoznacznego układu wzrostowego. W poniedziałek w początkowej fazie prawdopodobne jest dalsze osłabienie, chyba że otrzymamy bardziej optymistyczne informacje na temat Grecji. Powrót powyżej 2348 będzie kluczowy i powie, że rynek ma ochotę kontynuować odbicie w górę. Otworzy się szansa na przebicie poziomu 2370. To handel powyżej tej wartości pokarze nam ewentualną siłę rynku lub jej brak. W przypadku kontynuowania spadku możemy zejść w okolice minimów sprzed dwóch tygodni. Wydaje się, że rynek powinien spróbować obrony, ponieważ korekta jest stosunkowo krótka w odniesieniu do korygowanej fali spadkowej. Negatywne emocje są jednak w stanie pokrzyżować te plany sprowadzając notowania jeszcze niżej. Na futures widoczna jest natomiast trochę krzywa, przez to wątpliwa, struktura przypominająca wzrostową piątkę. Spadki mogą zostać powstrzymane na poziomach 2336-2338, 2327 i 2289 – 2293. Wstępnym warunkiem wzrostów, na obecną chwilę, jest pokonanie poziomu 2359, który jest zbieżny z 2348 na WIG20.

Facebook Comments